Jeszcze w grudniu chciałabym Wam zaprezentować mój ostatnie pudełko z TryMeBox. Zrezygnowałam z niego po ostatnim pudełku, ale teraz żałuję i nie wiem, czy znowu nie zamówię, ale o tym w dalszej części wpisu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą try me box. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą try me box. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 31 grudnia 2017
Try*Me*Box Grudzień 2017
I oto nastał ostatni dzień w 2017 roku. Czym jestem starsza, tym szybciej uciekają dni i miesiące. Nie zamierzam robić wpisu, w którym podsumowuje 2017 rok. Powróciłam do prowadzenia bloga latem i nie jestem na to gotowa. W skrócie mogę napisać, że był to bardzo dobry rok. Źle go nie wspominam. Zrealizowałam większość postanowień noworocznych, a inne w części. Będę wchodzić w rok 2018 z nadzieją na to, że będzie jeszcze lepszy niż poprzednie, a przynajmniej nie gorszy. Wyjątkowo nie ma żadnych oczekiwań i postanowień, ale i tak planuję kilka słów w kalendarzu napisać, żeby mieć co podsumować w przyszłym roku. A jak wygląda to u Was? Przywiązujecie wagę do postanowień noworocznych i się ich trzymacie?
Jeszcze w grudniu chciałabym Wam zaprezentować mój ostatnie pudełko z TryMeBox. Zrezygnowałam z niego po ostatnim pudełku, ale teraz żałuję i nie wiem, czy znowu nie zamówię, ale o tym w dalszej części wpisu.
Jeszcze w grudniu chciałabym Wam zaprezentować mój ostatnie pudełko z TryMeBox. Zrezygnowałam z niego po ostatnim pudełku, ale teraz żałuję i nie wiem, czy znowu nie zamówię, ale o tym w dalszej części wpisu.
niedziela, 10 grudnia 2017
Przegląd pudełka TRY ME BOX - edycja listopadowa
Kolejny raz, gdy otrzymałam pudełko TRY ME przypomniało mi się, że miałam zrezygnować ze subskrypcji. Ile pudełek wcześniej miałam to zrobić? Cała ja. Jak sobie nie zapiszę co mam zrobić, to zawsze wylatuje mi to z głowy. Możecie sobie wyobrazić, dlaczego kalendarz/dziennik/planner jest dla mnie taki ważny. W tym roku już jeden dostałam w prezencie i na razie mam mieszane uczucia, ale może zaprezentuje go na moim Instagramie? Zawartość poniższego pudełka również prezentowałam na Instagramie. Jeśli nie widzieliście albo chcecie bliżej przyjrzeć się produktom, to zapraszam do dalszej części wpisu.
TRY * ME cosmetic samples box - LISTOPAD
poniedziałek, 4 grudnia 2017
APIS Raspberry Kiss - Pielęgnacyjny krem do rąk
Od połowy listopada każdy nowy wpis piszę przy piosenkach świątecznych. Od razu mam większą energię i wenę, bo nie oszukujmy się, ale są dni, gdy tak łatwo nie idzie nam pisanie. Przynajmniej mi. Też tak macie? Po dodaniu tego wpisu zajmę się zamawianiem reszty prezentów u "Gwiazdora" (tak, do mnie przychodzi w Wigilię Gwiazdor, a Mikołaj 6 grudnia). Chcę jak najszybciej to zrobić by nie martwić się, że czegoś nie mam lub coś nie doszło na czas.
Dzisiejszy post będzie o kremie do rąk. Sama przed sobą i Wami przyznaje, że jest to dość niezwykłe u mnie (zachwycać się kremem do rąk), bo pomimo tego, że co roku od listopada do zazwyczaj kwietnia intensywnie używam kremów do rąk, to nie są to moje ulubione kosmetyki. Używam je z poczucia obowiązku, bo bez nich moje ręce są wysuszone i popękane, ale nie z przyjemnością. Mogę tutaj nawet przyznać, że nie lubię używać kremów do rąk, a raczej nie lubiłam... Obecnie to się zmieniło. W dalszej części wpisu dowiecie się, dlaczego.
Dzisiejszy post będzie o kremie do rąk. Sama przed sobą i Wami przyznaje, że jest to dość niezwykłe u mnie (zachwycać się kremem do rąk), bo pomimo tego, że co roku od listopada do zazwyczaj kwietnia intensywnie używam kremów do rąk, to nie są to moje ulubione kosmetyki. Używam je z poczucia obowiązku, bo bez nich moje ręce są wysuszone i popękane, ale nie z przyjemnością. Mogę tutaj nawet przyznać, że nie lubię używać kremów do rąk, a raczej nie lubiłam... Obecnie to się zmieniło. W dalszej części wpisu dowiecie się, dlaczego.
APIS Raspberry Kiss - Pielęgnacyjny krem do rąk
poniedziałek, 13 listopada 2017
TRY * ME cosmetic samples box - przegląd październikowego pudełka
Po raz trzeci przychodzę do Was z prezentacją zawartości pudełka o nazwie TRY ME COSMETIC SAMPLES BOX.
Po dodaniu poprzedniego wpisu, który dotyczył tego pudełka, postanowiłam, że zrezygnuje z subskrypcji. Jeśli chodzi o pierwsze pudełko, to byłam rozczarowana ilością próbek niepasujących do mojego typu cery, wieku i preferencji. Zwartość tego pudełka możecie zobaczyć TUTAJ . Dodatkowo rozczarował mnie pełnowymiarowym produktem, który był przeznaczony do stylizacji włosów. Uczucie to jest dodatkowo spotęgowane efektami po użyciu tego produktu.
Drugie pudełko, którego zawartość możecie zobaczyć TUTAJ , bardziej mi odpowiadało, ale nadal czegoś w nim brakowało i stwierdziłam, że zrezygnuje z subskrypcji. Na szczęście dla mnie, zapomniałam o tym. I bardzo dobrze! Trzecie pudełko, którego zawartość możecie zobaczyć poniżej bardzo mi odpowiada. Jeśli chcecie zobaczyć dlaczego, to zapraszam do dalszej części wpisu.
czwartek, 5 października 2017
TRY ME BOX edycja wrześniowa
Tym razem mam trzy usprawiedliwienia na moją dłuższą nieobecność: brak czasu; mało okazji do zrobienia ładnych zdjęć; uczulenie na twarzy. Głównie z powodu uczulenia dodaje ten wpis, a nie inny. Ograniczyłam kosmetyki do minimum i tylko do tych sprawdzonych. Moja twarz wygląda bardzo nieciekawie i nie wiem co wpływa na jej stan. Z tego powodu nie mogę nic nowego używać.
Krótko po tym jak przyszło do mnie pierwsze pudełko TRY ME BOX, dostałam informację, że została nadana do mnie kolejna paczka. Jeśli jesteście ciekawe, co tym razem dostałam do testowania to zapraszam do dalszej części wpisu.
1) Aromatella Babeczka do kąpieli
"Poczuj się, jak królowa słodkości w swojej wannie, wsród zapachu kokosa i słodkich owoców leśnych."
Cena: 12zł/szt.
Jak ona pachnie! W całej łazience ją czuć, mimo że stoi na półce od kilku dni. Miałam kilka kul do kąpieli, ale nigdy nie miałam babeczki, a tym bardziej z Bomb Cosmetics. Czekam na dłuższą chwilę relaksu w wannie by ją wypróbować.
2) HerbOlibe Olibe Oil & Aloe Vera Peeling do ciała
"Żel złuszczający wzbogacony o oliwę z organicznie uprawianych oliwek. Oczyszcza i nawilża skórę, pozostawiając ją gładką i miękką."
Cena: 34,99zł/250ml
Zdecydowanie bardziej od peelingów wolę szczotkę do ciała na sucho, ale chętnie wypróbuje ten produkt.
3) L'orient Hydrolat kwiatów róży damasceńskiej w atomizerze
<<Jest to hydrolat otrzymywany w wyniku destylacji kwiatów róży damasceńskiej, o bardzo mocnym działaniu nawilżającym. Tonizuje, koi, reguluje napięcie skóry oraz poprawia jej koloryt. Cera nabiera blasku. Wygodne opakowanie sprawia, że ten luksusowy tonik doskonale sprawdza się jako mgiełka nawilżająca do pielęgnacji twarzy i całego ciała. Przy użyciu wody z kwiatów róży damasceńskiej możemy pozbyć się efektu "zmęczonych oczu".>>
Cena: 34zł/90ml
4) Lavos Krem do twarzy Heilerde
"Fluid tonizujący powstały na bazie kremu nawilżająco-rewitalizującego z glinką Luvos i olejkiem z pestek moreli. Intensywnie pielęgnuje skórę twarzy, odżywia, nawilża i przywraca elastyczność."
Cena: 62zł/50ml
5) SheFoot Professional Krem z roślinnymi komórkami macierzystymi i masłem arganowym shea
"Daje efekt młodej, satynowej skóry stóp. Działa antyoksydacyjne i wydłuża żywotność komórek zwalcza objawy starzenia się skóry stóp (anti-aging), silnie nawilża i pozostawia skórę aksamitną w dotyku."
Cena: 69zł/500 ml
6) Barnangen Nawilżający krem do ciała
"Żel złuszczający wzbogacony o oliwę z organicznie uprawianych oliwek. Oczyszcza i nawilża skórę, pozostawiając ją gładką i miękką."
Cena: 34,99zł/200 ml
7) Biały Jeleń Aksamitny kompes do opuchniętych nóg i stóp
"Kuracja w formie kremo-żelu zawiera ekstrakt aksamitki bogaty w luteinę. Składnik ten chroni skórę przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi, zapewniając jej odporność, elastyczność i nawodnienie. Produkt łączy w sobie aktywną formułę czterech ziół i ekstrakt z kasztanowca."
Cena: 22,40zł/150 ml
8) Aube Krem na noc wzmacniający strukturę skóry
"Zaawansowana pielęgnacja nocna, opracowana na bazie stymulujących syntezę kolagenu naturalnych molekuł. Bogata formuła kremu z kompleksem ProCollagen+ dostarcza skórze dawki składników przeciwstarzeniowych, które ułatwiają jej odnowę podczas snu. Polecany dla cery dojrzałej."
Cena: 54,99zł/ 50 ml
9) ManFoot Antyperspirujący, odżywczy krem do stóp
"Krem do pielęgnacji męskich stóp z problemami nadmiernej potliwości. Odżywia i uelastycznia skórę, zapobiegając mikropęknięciom. Dzięki składnikom antybakteryjnym redukuje nieprzyjemnu zapach i zapobiega nadmiernemu poceniu stóp."
Cena: 22,90/ 50 ml
Zdecydowanie bardziej podoba mi się te pudełko, niż poprzednie. Więcej kosmetyków, które sama mogę wypróbować, a nie muszę wydawać innym. Oczywiście kremem męskim do stóp i kremem Aube podzielę się z bliskimi. Nie testowałam jeszcze nic z zaprezentowanych powyżej produktów. Najbardziej ciekawa jestem babeczki do kąpieli. Jest taka śliczna, że szkoda mi ją wrzucać do wody!
Miałam nadzieję, że każde pudełko przyjdzie w innej szacie graficznej, ale za tą cenę nie będę wybrzydzać.
Mam nadzieję, że już niedługo przyjdę do Was z jakąś opinią na temat stosowanych i/lub zużytych produktów. Znacie jakieś z prezentowanych powyżej produktów?
Krótko po tym jak przyszło do mnie pierwsze pudełko TRY ME BOX, dostałam informację, że została nadana do mnie kolejna paczka. Jeśli jesteście ciekawe, co tym razem dostałam do testowania to zapraszam do dalszej części wpisu.
1) Aromatella Babeczka do kąpieli
"Poczuj się, jak królowa słodkości w swojej wannie, wsród zapachu kokosa i słodkich owoców leśnych."
Cena: 12zł/szt.
Jak ona pachnie! W całej łazience ją czuć, mimo że stoi na półce od kilku dni. Miałam kilka kul do kąpieli, ale nigdy nie miałam babeczki, a tym bardziej z Bomb Cosmetics. Czekam na dłuższą chwilę relaksu w wannie by ją wypróbować.
2) HerbOlibe Olibe Oil & Aloe Vera Peeling do ciała
"Żel złuszczający wzbogacony o oliwę z organicznie uprawianych oliwek. Oczyszcza i nawilża skórę, pozostawiając ją gładką i miękką."
Cena: 34,99zł/250ml
Zdecydowanie bardziej od peelingów wolę szczotkę do ciała na sucho, ale chętnie wypróbuje ten produkt.
3) L'orient Hydrolat kwiatów róży damasceńskiej w atomizerze
<<Jest to hydrolat otrzymywany w wyniku destylacji kwiatów róży damasceńskiej, o bardzo mocnym działaniu nawilżającym. Tonizuje, koi, reguluje napięcie skóry oraz poprawia jej koloryt. Cera nabiera blasku. Wygodne opakowanie sprawia, że ten luksusowy tonik doskonale sprawdza się jako mgiełka nawilżająca do pielęgnacji twarzy i całego ciała. Przy użyciu wody z kwiatów róży damasceńskiej możemy pozbyć się efektu "zmęczonych oczu".>>
Cena: 34zł/90ml
4) Lavos Krem do twarzy Heilerde
"Fluid tonizujący powstały na bazie kremu nawilżająco-rewitalizującego z glinką Luvos i olejkiem z pestek moreli. Intensywnie pielęgnuje skórę twarzy, odżywia, nawilża i przywraca elastyczność."
Cena: 62zł/50ml
5) SheFoot Professional Krem z roślinnymi komórkami macierzystymi i masłem arganowym shea
"Daje efekt młodej, satynowej skóry stóp. Działa antyoksydacyjne i wydłuża żywotność komórek zwalcza objawy starzenia się skóry stóp (anti-aging), silnie nawilża i pozostawia skórę aksamitną w dotyku."
Cena: 69zł/500 ml
6) Barnangen Nawilżający krem do ciała
"Żel złuszczający wzbogacony o oliwę z organicznie uprawianych oliwek. Oczyszcza i nawilża skórę, pozostawiając ją gładką i miękką."
Cena: 34,99zł/200 ml
7) Biały Jeleń Aksamitny kompes do opuchniętych nóg i stóp
"Kuracja w formie kremo-żelu zawiera ekstrakt aksamitki bogaty w luteinę. Składnik ten chroni skórę przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi, zapewniając jej odporność, elastyczność i nawodnienie. Produkt łączy w sobie aktywną formułę czterech ziół i ekstrakt z kasztanowca."
Cena: 22,40zł/150 ml
8) Aube Krem na noc wzmacniający strukturę skóry
"Zaawansowana pielęgnacja nocna, opracowana na bazie stymulujących syntezę kolagenu naturalnych molekuł. Bogata formuła kremu z kompleksem ProCollagen+ dostarcza skórze dawki składników przeciwstarzeniowych, które ułatwiają jej odnowę podczas snu. Polecany dla cery dojrzałej."
Cena: 54,99zł/ 50 ml
9) ManFoot Antyperspirujący, odżywczy krem do stóp
"Krem do pielęgnacji męskich stóp z problemami nadmiernej potliwości. Odżywia i uelastycznia skórę, zapobiegając mikropęknięciom. Dzięki składnikom antybakteryjnym redukuje nieprzyjemnu zapach i zapobiega nadmiernemu poceniu stóp."
Cena: 22,90/ 50 ml
Zdecydowanie bardziej podoba mi się te pudełko, niż poprzednie. Więcej kosmetyków, które sama mogę wypróbować, a nie muszę wydawać innym. Oczywiście kremem męskim do stóp i kremem Aube podzielę się z bliskimi. Nie testowałam jeszcze nic z zaprezentowanych powyżej produktów. Najbardziej ciekawa jestem babeczki do kąpieli. Jest taka śliczna, że szkoda mi ją wrzucać do wody!
Miałam nadzieję, że każde pudełko przyjdzie w innej szacie graficznej, ale za tą cenę nie będę wybrzydzać.
Mam nadzieję, że już niedługo przyjdę do Was z jakąś opinią na temat stosowanych i/lub zużytych produktów. Znacie jakieś z prezentowanych powyżej produktów?
Etykiety:
aromatella,
aube,
babeczka do kąpieli,
barnangen,
biały jeleń,
bomb cosmetics,
krem do ciała,
krem do stóp,
l'orent,
luvos,
manfoot,
peeling,
próbki,
shefoot professional,
try me box
poniedziałek, 18 września 2017
Pudełko TRY ME BOX
Początek września to dla wielu osób wyjątkowy czas. Nie dość, że kończą się wakacje to z dniem 1 września rozpoczyna się rok szkolny. Tegoroczny wrzesień obfitował u mnie w śluby bliskich osób, a w dodatku wróciłam do pracy. To wszystko spowodowało, że nie miałam czasu, a przede wszystkim siły wcześniej dodać wpisu. Spróbuję się poprawić, ale może to być trudne. Jesień, a zatem krótsze dni, łączą się u mnie z ćwiczeniami w domu oraz czytaniem książek w wolnych chwilach. Zobaczymy co wyjdzie z moich częstszych wpisów, a teraz przejdźmy do aktualnego tematu.
Dzisiaj chciałaby zaprezentować Wam pudełko TRY ME BOX, które zamówiłam ze strony inspiredby.pl. Pudełko kosztowało 19 zł + przesyłka krajowa ( około 9.90 zł). Pieniądze z konta zniknęły mi od razu po transakcji, a na pudełko czekałam około miesiąca. Pewnego dnia dostałam sms-a, że została nadana do mnie przesyłka. Mogłam śledzić jej trasę i skąd została nadana, ale nie było nigdzie napisane, że to te pudełko.
Na stronie obiecują, że otrzymamy produkt pełnowymiarowy, próbki i testery kosmetyczne oraz nowy zestaw co miesiąc. Jestem ciekawa odnośnie nowego zestawu, ponieważ nie była w przesyłce o nim mowa i nie wiem jak będzie wyglądać płatność za niego.
Pudełko prezentuje się tak:
Widać, że w transporcie nie obchodzili się z nim najdelikatniej, ale nie przeszkadzają mi takie rzeczy. Pudełko wykonane jest grubej tektury. Po otwarciu znajdujemy katalog produktów, które mogą znajdować się w pudełku. Wnioskuje z niego, że były różne wersje zawartości, ponieważ nie wszystkie produkty z katalogu miałam w środku. Kosmetyki przykryte są białą bibułką, którą łączy naklejka z napisem "INSPIREDBY".
W środku natomiast znajdowały się takie produkty:
Pierwsze moje odczucia po ujrzeniu zawartości to rozczarowanie. Produkt pełnowymiarowy do stylizacji włosów - nie używam za często. Sporo próbek i kosmetyków w saszetkach - średnio. W dodatku kremy, które chętnie bym przetestowała są dla skóry dojrzałej - oddałam mamie.
Tym produktem nie jestem zachwycona. Lubię kosmetyki do włosów, ale takiego typu nie używam. W dodatku ta ogromna pojemność. Nigdy tego nie zużyję! Produkt na moich włosach powoduje puch, szorstkość - jakby wymieszać piankę i lakier do włosów razem. Miała co do niego całkiem inne oczekiwania. W dodatku spadł mi na ziemie i pękł w jednym miejscu i teraz muszę uważać, żeby się nie wylewał.
Ten produkt chętnie wypróbuje, ponieważ ostatnio często sięgam po tego typu kosmetyki. Zmarszczkę mimiczną na czole, od marszczenia go, mam od urodzenia to wypróbujemy na niej.
Z tego produktu bardzo się ucieszyłam. Odżywek nigdy nie mam za mało. Utrudnione jest wyciąganie produktu z tego pojemnika, ponieważ jest bez pompki i ma sztywny oraz twardy plastik. Włosy mam po tym produkcie w bardzo ładnym stanie. Chętnie wypróbowałabym pełnowymiarowy produkt.
A to jest dla mnie hit tego pudełka! Olejek arganowy o przepięknym zapachu. Używam do twarzy przy wieczornej pielęgnacji.
Ten krem oddałam mamie.
Te produkty bardzo chętnie wypróbuje, ponieważ uwielbiam kosmetyki z serii tutti frutti. Mają one przepiękny zapach i mam nadzieję, że ta wiśnia również będzie cudowna.
Wypróbuję.
Oddałam mamie.
Pomimo moich początkowych negatywnych uczuć, całość oceniam na plus. Za 19 zł dostałam sporo kosmetyków do przetestowania. Od pewnego czasu bardzo chwalę sobie możliwość testowania produktów, ponieważ moja cera stała się bardzo wrażliwa i łatwo ją uczulić. Ciekawa jestem, czy dostane kolejne pudełko i kiedy to będzie.
Zamawiacie jakieś pudełka? Może mi polecicie jakieś inne za niską cenę?
Dzisiaj chciałaby zaprezentować Wam pudełko TRY ME BOX, które zamówiłam ze strony inspiredby.pl. Pudełko kosztowało 19 zł + przesyłka krajowa ( około 9.90 zł). Pieniądze z konta zniknęły mi od razu po transakcji, a na pudełko czekałam około miesiąca. Pewnego dnia dostałam sms-a, że została nadana do mnie przesyłka. Mogłam śledzić jej trasę i skąd została nadana, ale nie było nigdzie napisane, że to te pudełko.
Na stronie obiecują, że otrzymamy produkt pełnowymiarowy, próbki i testery kosmetyczne oraz nowy zestaw co miesiąc. Jestem ciekawa odnośnie nowego zestawu, ponieważ nie była w przesyłce o nim mowa i nie wiem jak będzie wyglądać płatność za niego.
Pudełko prezentuje się tak:
Widać, że w transporcie nie obchodzili się z nim najdelikatniej, ale nie przeszkadzają mi takie rzeczy. Pudełko wykonane jest grubej tektury. Po otwarciu znajdujemy katalog produktów, które mogą znajdować się w pudełku. Wnioskuje z niego, że były różne wersje zawartości, ponieważ nie wszystkie produkty z katalogu miałam w środku. Kosmetyki przykryte są białą bibułką, którą łączy naklejka z napisem "INSPIREDBY".
W środku natomiast znajdowały się takie produkty:
Pierwsze moje odczucia po ujrzeniu zawartości to rozczarowanie. Produkt pełnowymiarowy do stylizacji włosów - nie używam za często. Sporo próbek i kosmetyków w saszetkach - średnio. W dodatku kremy, które chętnie bym przetestowała są dla skóry dojrzałej - oddałam mamie.
Tym produktem nie jestem zachwycona. Lubię kosmetyki do włosów, ale takiego typu nie używam. W dodatku ta ogromna pojemność. Nigdy tego nie zużyję! Produkt na moich włosach powoduje puch, szorstkość - jakby wymieszać piankę i lakier do włosów razem. Miała co do niego całkiem inne oczekiwania. W dodatku spadł mi na ziemie i pękł w jednym miejscu i teraz muszę uważać, żeby się nie wylewał.
Ten produkt chętnie wypróbuje, ponieważ ostatnio często sięgam po tego typu kosmetyki. Zmarszczkę mimiczną na czole, od marszczenia go, mam od urodzenia to wypróbujemy na niej.
Z tego produktu bardzo się ucieszyłam. Odżywek nigdy nie mam za mało. Utrudnione jest wyciąganie produktu z tego pojemnika, ponieważ jest bez pompki i ma sztywny oraz twardy plastik. Włosy mam po tym produkcie w bardzo ładnym stanie. Chętnie wypróbowałabym pełnowymiarowy produkt.
A to jest dla mnie hit tego pudełka! Olejek arganowy o przepięknym zapachu. Używam do twarzy przy wieczornej pielęgnacji.
Ten żel zostawiłam sobie w razie awaryjnej sytuacji. Może kiedyś się przyda.
Ten krem oddałam mamie.
Te produkty bardzo chętnie wypróbuje, ponieważ uwielbiam kosmetyki z serii tutti frutti. Mają one przepiękny zapach i mam nadzieję, że ta wiśnia również będzie cudowna.
Wypróbuję.
Oddałam mamie.
Pomimo moich początkowych negatywnych uczuć, całość oceniam na plus. Za 19 zł dostałam sporo kosmetyków do przetestowania. Od pewnego czasu bardzo chwalę sobie możliwość testowania produktów, ponieważ moja cera stała się bardzo wrażliwa i łatwo ją uczulić. Ciekawa jestem, czy dostane kolejne pudełko i kiedy to będzie.
Zamawiacie jakieś pudełka? Może mi polecicie jakieś inne za niską cenę?
Subskrybuj:
Posty (Atom)