niedziela, 15 października 2017

Zakupy z Rossmanna - 55%

Z tą moją organizacją coraz gorzej. Nie potrafię produktywnie zaplanować czasu wolnego. Nic nie robię, ale też nie odpoczywam. Nie jest to dobre i mam nadzieję, że uda mi się to zmienić. 

Dzisiaj przychodzę do Was z zakupami z Rossmanna. Małymi zakupami. Przekraczając próg drogerii miałam w planach kupić tylko bawełniane rękawiczki. Do koszyka ostatecznie trafiło więcej produktów, czyli wyszło jak zawsze. 




1/ Odżywka pielęgnująca do włosów NIVEA DIAMOND VOLUME CARE


Tej odżywki nie miałam okazji wcześniej stosować. Mam nadzieję, że będzie ułatwiać rozczesywanie, a włosy po niej będą miękkie i lśniące, a nie napuszone.

2/ Żele pod prysznic ISANA 


Zawsze wybieram te żele. Nie wysuszają mojej skóry, dobrze się pienią i mają rewelacyjnie niską cenę. Dodatkowy atut to spora ilość zapachów do wyboru. Tym razem wzięłam żel z sokiem z mango o zapachu kokosowym i żel z prowitaminą B5 o pięknym owocowym zapachu.

3/ Pomadkę nawilżającą do ust BEBE young Care intensywna pielęgnacja dla suchych i spierzchniętych ust


Kilka razy w roku zakupuję pielęgnacyjną pomadkę do ust i non stop je gubię. Zakładam, że wpływa na to częste zmienianie torebek i kurtek. Nie mam dla nich stałego miejsca. Mam nadzieję, że ta pomadka uchroni mnie przed pękaniem ust. Od dwóch lat często pękają mi usta. Początkowo myślałam, że od źle wykonanego woskowego usuwania włosów. Teraz wiem, że nie to jest przyczyną pęknięć.

4/ Maść ochronna z witaminą A RETIMAX 1500


Teraz sobie uświadomiłam, że maść zakupiłam w aptece obok Rossmanna. Jednakże warto o niej wspomnieć. Naczytałam się opinii, że rewelacyjnie radzi sobie ze suchymi skórkami u rąk. Ja jestem na etapie, że skórki wokół paznokci mam popękane do krwi oraz pełno zadziorków. W końcu postanowiłam coś z tym zrobić. Testuję od kilku dni, więc może za jakiś czas pojawi się recenzja, czy mi pomogło.

5/ Rękawiczki z bawełną Beauty COSMETIC


Rękawiczki mają wydłużaj i wzmacniać działanie prezentowanej poniżej maści. Dodatkowo mają uchronić mnie przed pozostawianiem tłustych śladów na pościeli i włosach.


Promocja -49% , a przy min. 3 produktach i aplikacji rossnet -55%


Warto nadmienić czego poszukiwałam na tej promocji: ryżowego pudru z Wibo (nie było); pudru Loreal Infallible (nie było); tuszu do rzęs Loreal Volume Million Lashes So Couture (nie było) i kilku innych produktów, których ceny wisiały, a półka była pusta.

6/ Korektor rozświetlający Magig Pen Lovely 


Korektor ten miałam już kilkakrotnie. Przede wszystkim nie uczula mnie. Stosuje go pod oczy. Odpowiada mi jego kolor, aplikator i wygląd na twarzy.

7/ Tusz do rzęs MAYBELLINE LASH sensational


Po tym jak nie znalazłam swojego ulubionego tuszu do rzęs, przypomniałam sobie o moich dawnych (dawnych) ulubieńcach z MAYBELLINE (czerwony i różowy). Na półce był tylko niebieski, którego nie wspominam już tak kolorowo. Natomiast zobaczyłam ten tusz i spodobała mi się jego szczoteczka. Muszę wyznać, że po kilku użyciach zapowiada się bardzo obiecująco.

8/ Puder do twarzt RIMMEL STAY MATTE


Kolejny zamiennik poszukiwanego Infallible. Miałam dwa opakowania tego pudru. Najistotniejsze dla mnie jest, że nie uczulał mnie i nie wyrządzał mojej skórze krzywdy. Mam nadzieję, że tak pozostało i trafiłam z kolorem. 

To już wszystkie moje zakupy. Dla niektórych będą to małe zakupy, dla innych spore. Dla mnie są wystarczające. Kupiłam co potrzebowałam. Nic nie będzie leżało i czekało na użycie (no może puder, bo w tamtych są denka, ale jeszcze coś jest). 





Stan mojej cery powoli wraca do normy, dlatego spodziewajcie się niebawem jakiś testów i opinii. Zastanawiam się również nad wpisem, który ukazywałby moje kosmetyki do pięgnacji i makijaż w momentach alergii na nowy produkt. Co o tym sądzicie? 

czwartek, 5 października 2017

TRY ME BOX edycja wrześniowa

Tym razem mam trzy usprawiedliwienia na moją dłuższą nieobecność: brak czasu; mało okazji do zrobienia ładnych zdjęć; uczulenie na twarzy. Głównie z powodu uczulenia dodaje ten wpis, a nie inny. Ograniczyłam kosmetyki do minimum i tylko do tych sprawdzonych. Moja twarz wygląda bardzo nieciekawie i nie wiem co wpływa na jej stan. Z tego powodu nie mogę nic nowego używać.

Krótko po tym jak przyszło do mnie pierwsze pudełko TRY ME BOX, dostałam informację, że została nadana do mnie kolejna paczka. Jeśli jesteście ciekawe, co tym razem dostałam do testowania to zapraszam do dalszej części wpisu.


1) Aromatella Babeczka do kąpieli




"Poczuj się, jak królowa słodkości w swojej wannie, wsród zapachu kokosa i słodkich owoców leśnych."
Cena: 12zł/szt.

Jak ona pachnie! W całej łazience ją czuć, mimo że stoi na półce od kilku dni. Miałam kilka kul do kąpieli, ale nigdy nie miałam babeczki, a tym bardziej z Bomb Cosmetics. Czekam na dłuższą chwilę relaksu w wannie by ją wypróbować.

2) HerbOlibe Olibe Oil & Aloe Vera Peeling do ciała




"Żel złuszczający wzbogacony o oliwę z organicznie uprawianych oliwek. Oczyszcza i nawilża skórę, pozostawiając ją gładką i miękką."
Cena: 34,99zł/250ml

Zdecydowanie bardziej od peelingów wolę szczotkę do ciała na sucho, ale chętnie wypróbuje ten produkt.

3) L'orient Hydrolat kwiatów róży damasceńskiej w atomizerze



<<Jest to hydrolat otrzymywany w wyniku destylacji kwiatów róży damasceńskiej, o bardzo mocnym działaniu nawilżającym. Tonizuje, koi, reguluje napięcie skóry oraz poprawia jej koloryt. Cera nabiera blasku. Wygodne opakowanie sprawia, że ten luksusowy tonik doskonale sprawdza się jako mgiełka nawilżająca do pielęgnacji twarzy i całego ciała. Przy użyciu wody z kwiatów róży damasceńskiej możemy pozbyć się efektu "zmęczonych oczu".>>
Cena: 34zł/90ml

4) Lavos Krem do twarzy Heilerde
"Fluid tonizujący powstały na bazie kremu nawilżająco-rewitalizującego z glinką Luvos i olejkiem z pestek moreli. Intensywnie pielęgnuje skórę twarzy, odżywia, nawilża i przywraca elastyczność."
Cena: 62zł/50ml

5) SheFoot Professional Krem z roślinnymi komórkami macierzystymi i masłem arganowym shea
"Daje efekt młodej, satynowej skóry stóp. Działa antyoksydacyjne i wydłuża żywotność komórek zwalcza objawy starzenia się skóry stóp (anti-aging), silnie nawilża i pozostawia skórę aksamitną w dotyku."
Cena: 69zł/500 ml

6) Barnangen Nawilżający krem do ciała
"Żel złuszczający wzbogacony o oliwę z organicznie uprawianych oliwek. Oczyszcza i nawilża skórę, pozostawiając ją gładką i miękką."
Cena: 34,99zł/200 ml

7) Biały Jeleń Aksamitny kompes do opuchniętych nóg i stóp
"Kuracja w formie kremo-żelu zawiera ekstrakt aksamitki bogaty w luteinę. Składnik ten chroni skórę przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi, zapewniając jej odporność, elastyczność i nawodnienie. Produkt łączy w sobie aktywną formułę czterech ziół i ekstrakt z kasztanowca."
Cena: 22,40zł/150 ml


8) Aube Krem na noc wzmacniający strukturę skóry


"Zaawansowana pielęgnacja nocna, opracowana na bazie stymulujących syntezę kolagenu naturalnych molekuł. Bogata formuła kremu z kompleksem ProCollagen+ dostarcza skórze dawki składników przeciwstarzeniowych, które ułatwiają jej odnowę podczas snu. Polecany dla cery dojrzałej."
Cena: 54,99zł/ 50 ml

9) ManFoot Antyperspirujący, odżywczy krem do stóp


"Krem do pielęgnacji męskich stóp z problemami nadmiernej potliwości. Odżywia i uelastycznia skórę, zapobiegając mikropęknięciom. Dzięki składnikom antybakteryjnym redukuje nieprzyjemnu zapach i zapobiega nadmiernemu poceniu stóp."
Cena: 22,90/ 50 ml


Zdecydowanie bardziej podoba mi się te pudełko, niż poprzednie. Więcej kosmetyków, które sama mogę wypróbować, a nie muszę wydawać innym. Oczywiście kremem męskim do stóp i kremem Aube podzielę się z bliskimi. Nie testowałam jeszcze nic z zaprezentowanych powyżej produktów. Najbardziej ciekawa jestem babeczki do kąpieli. Jest taka śliczna, że szkoda mi ją wrzucać do wody!
Miałam nadzieję, że każde pudełko przyjdzie w innej szacie graficznej, ale za tą cenę nie będę wybrzydzać.



Mam nadzieję, że już niedługo przyjdę do Was z jakąś opinią na temat stosowanych i/lub zużytych produktów. Znacie jakieś z prezentowanych powyżej produktów?

poniedziałek, 18 września 2017

Pudełko TRY ME BOX

Początek września to dla wielu osób wyjątkowy czas. Nie dość, że kończą się wakacje to z dniem 1 września rozpoczyna się rok szkolny. Tegoroczny wrzesień obfitował u mnie w śluby bliskich osób, a w dodatku wróciłam do pracy. To wszystko spowodowało, że nie miałam czasu, a przede wszystkim siły wcześniej dodać wpisu. Spróbuję się poprawić, ale może to być trudne. Jesień, a zatem krótsze dni, łączą się u mnie z ćwiczeniami w domu oraz czytaniem książek w wolnych chwilach. Zobaczymy co wyjdzie z moich częstszych wpisów, a teraz przejdźmy do aktualnego tematu.

Dzisiaj chciałaby zaprezentować Wam pudełko TRY ME BOX, które zamówiłam ze strony inspiredby.pl. Pudełko kosztowało 19 zł + przesyłka krajowa ( około 9.90 zł). Pieniądze z konta zniknęły mi od razu po transakcji, a na pudełko czekałam około miesiąca. Pewnego dnia dostałam sms-a, że została nadana do mnie przesyłka. Mogłam śledzić jej trasę i skąd została nadana, ale nie było nigdzie napisane, że to te pudełko.

Na stronie obiecują, że otrzymamy produkt pełnowymiarowy, próbki i testery kosmetyczne oraz nowy zestaw co miesiąc. Jestem ciekawa odnośnie nowego zestawu, ponieważ nie była w przesyłce o nim mowa i nie wiem jak będzie wyglądać płatność za niego.

Pudełko prezentuje się tak:





Widać, że w transporcie nie obchodzili się z nim najdelikatniej, ale nie przeszkadzają mi takie rzeczy. Pudełko wykonane jest grubej tektury. Po otwarciu znajdujemy katalog produktów, które mogą znajdować się w pudełku. Wnioskuje z niego, że były różne wersje zawartości, ponieważ nie wszystkie produkty z katalogu miałam w środku. Kosmetyki przykryte są białą bibułką, którą łączy naklejka z napisem "INSPIREDBY".

W środku natomiast znajdowały się takie produkty:




Pierwsze moje odczucia po ujrzeniu zawartości to rozczarowanie. Produkt pełnowymiarowy do stylizacji włosów - nie używam za często. Sporo próbek i kosmetyków w saszetkach - średnio. W dodatku kremy, które chętnie bym przetestowała są dla skóry dojrzałej - oddałam mamie.



Tym produktem nie jestem zachwycona. Lubię kosmetyki do włosów, ale takiego typu nie używam. W dodatku ta ogromna pojemność. Nigdy tego nie zużyję! Produkt na moich włosach powoduje puch, szorstkość - jakby wymieszać piankę i lakier do włosów razem. Miała co do niego całkiem inne oczekiwania. W dodatku spadł mi na ziemie i pękł w jednym miejscu i teraz muszę uważać, żeby się nie wylewał.



Ten produkt chętnie wypróbuje, ponieważ ostatnio często sięgam po tego typu kosmetyki. Zmarszczkę mimiczną na czole, od marszczenia go, mam od urodzenia to wypróbujemy na niej.



Z tego produktu bardzo się ucieszyłam. Odżywek nigdy nie mam za mało. Utrudnione jest wyciąganie produktu z tego pojemnika, ponieważ jest bez pompki i ma sztywny oraz twardy plastik. Włosy mam po tym produkcie w bardzo ładnym stanie. Chętnie wypróbowałabym pełnowymiarowy produkt.



A to jest dla mnie hit tego pudełka! Olejek arganowy o przepięknym zapachu. Używam do twarzy przy wieczornej pielęgnacji.



Ten żel zostawiłam sobie w razie awaryjnej sytuacji. Może kiedyś się przyda. 



Ten krem oddałam mamie.



Te produkty bardzo chętnie wypróbuje, ponieważ uwielbiam kosmetyki z serii tutti frutti. Mają one przepiękny zapach i mam nadzieję, że ta wiśnia również będzie cudowna.



Wypróbuję.



Oddałam mamie.







Pomimo moich początkowych negatywnych uczuć, całość oceniam na plus. Za 19 zł dostałam sporo kosmetyków do przetestowania. Od pewnego czasu bardzo chwalę sobie możliwość testowania produktów, ponieważ moja cera stała się bardzo wrażliwa i łatwo ją uczulić. Ciekawa jestem, czy dostane kolejne pudełko i kiedy to będzie.




Zamawiacie jakieś pudełka? Może mi polecicie jakieś inne za niską cenę?